Wpisy oznaczone tagiem film

Lasse Hallstrom

Lasse Hallstrom Lasse Hallstrom to bardzo utalentowany reżyser pochodzący ze Szwecji. Z cała pewnością światowy rozgłos przyniósł mu wspaniały film zatytułowany „Co gryzie Gilberta Grape’a”. w roli tytułowej wystapił tutaj Johnny Depp, zaś jego niedorozwiniętego umysłowo brata zagrał kilkunastoletni wówczas Leonardo di Caprio (była to tak znakomita rola, że Akademia Filmowa wyróżniła ją nominacją do Oscara). A potem szło już niczym z płatka. Za scenariusz do filmu pod tytułem „Wbrew regułom” Hallstrom dostał Oscara (on zreszta również wyreżyserował tenże film). Statuetka uhonorowano również grającego w tym filmie główna rolę aktora o nazwisku Michael Caine. Hallstrom ma na swoim koncie także tak znakomity film jak „Czekolada”, gdzie po raz kolejny współpracował z Johnnym Deppem. W filmie tym wystąpiła także jego żona Lena Olin – szwedzka aktorka znana również poza samą Szwecją, w „Czekoladzie’ zagrała Josephine. Hallstrom wyreżyserował ponadto między innymi „Kroniki portowe” oraz „Niedokończone życie”. Martin Scorsese to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych i najpopularniejszych reżyserów na świecie. Urodził się w Nowym Jorku w tysiąc dziewięćset czterdziestym drugim roku. trudno uwierzyć, ale miał początkowo zamiar, ażeby zostać księdzem, był nawet w seminarium duchownym. Poszedł jednak po rozum do głowy i zrezygnował z tegoż seminarium. Podjął wówczas kształcenie w kierunku filmu – ta dziedzina sztuki fascynował go od zawsze. Już podczas studiów nakręcił kilka filmów, które ogólnie zostały przychylnie przyjęte przez krytyków. Reżyserska kariera Martina Scorsese rozpoczęła się na dobre w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym trzecim roku filmem zatytułowanym „Ulice nędzy”. Już trzy lata później został laureatem Złotej Palmy za „Taksówkarza” z Robertem de Niro w roli tytułowej oraz z nastoletnią wówczas jeszcze Jodie Foster. Jako ciekawostkę można podać informację, iż Martin Scorsese reżyserskiego fachu uczył takie późniejsze sławy jak Olivier Stone czy Spike Lee. Zdobył wiele nagród. Peter Jackson należy do grona tych reżyserów, którzy już chyba na zawsze kojarzeni będą z konkretnymi filmami. W przypadku Jacksona chodzi oczywiście o „Drużynę pierścienia”, „Dwie Wieże” oraz „Powrót króla” składające się na „Władcę Pierścieni”. Podejrzewam, że co by teraz nie nakręcił, dla widzów i tak pozostanie na zawsze reżyserem powyżej wspomnianych tytułów. Przyniosły mu one zresztą bardzo wiele nagród, w tym także prestiżową statuetkę Oscara. Peter Jackson to reżyser, który pochodzi z Nowej Zelandii. Filmami interesował się od najmłodszych lat. Jeżeli chodzi o reżyserski kunszt, jest samoukiem, nie ukończył żadnej filmowej szkoły. Jego debiutem reżyserskim był pochodzący z tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego szóstego roku obraz zatytułowany „The Valley”. Sam o sobie mówi, że gdyby miał się utożsamić z jakąś postacią występującą we „Władcy Pierścieni”, to z całą pewnością byłby to któryś z hobbitów. Peter Jackson najprawdopodobniej wyreżyseruje też film „Hobbit. Tam i z powrotem”. Robert Altman był bez wątpienia jednym z najbardziej wybitnych reżyserów na świecie. urodził się w tysiąc dziewięćset dwudziestym piątym roku, zaś zmarł zaledwie dwa lata temu. Był Amerykaninem. Reżyserował nie tylko filmy, ale także teatralne przedstawienia – tych jednak miał na swoim koncie naprawdę bardzo niewiele, zaczął bowiem późno, bo rok przed swoją śmiercią. Aczkolwiek z teatrem związany był od bardzo, bardzo wielu lat – podobnie, jak i z operą. Jest to reżyser, który za swoją twórczość zdobył całe mnóstwo różnych nagród oraz nominacji do nich, w tym było to także aż pięć nominacji do prestiżowego Oscara. Statuetkę otrzymał dopiero w tym roku, w którym zmarł i przyznano mu ją za całokształt twórczości. Zajmował się także pisaniem filmowych scenariuszy. Pokazywał się także jako aktor, a ponadto był oczywiście filmowym producentem. Jego praca za kamera rozpoczęła się w tysiąc dziewięćset czterdziestym ósmym roku. nakręcił między innymi „Gosford Park”, „Kansas City” czy „Pret-a-Porter”. Nazwisko Stevena Spielberga znają doskonale ludzie na całym świecie, jego filmy mają bowiem wszędzie mnóstwo wielbicieli. Nakręcił wiele filmów, które do dziś cieszą się ogromna popularnością, jak chociażby „E.T.”, „Kolor purpury”, „Park Jurajski”, „Lista Schindlera” czy wreszcie cztery filmy o przygodach najsłynniejszego archeologa na świecie o nazwisku Indiana Jones – chociaż osobiście mam szczerą nadzieję, iż „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” definitywnie zakończy ten cykl, bo ten film akurat to wielka klapa, a i Harrisom Ford, prawie siedemdziesięcioletni, z trudem poruszał się, coś potwornego. Żoną Stevena Spielberga jest aktorka Kate Capshaw. Jest to jego drugie małżeństwo. Spielberg zaliczany jest do grona najbardziej wpływowych gwiazd na całym świecie. niejednokrotnie dostawał propozycje wyreżyserowania różnych filmów, ale nie godził się, więc za kamerą stawał wówczas ktoś inny – tak dla przykładu było w przypadku „Deszczowego człowieka” i „Bohatera ostatniej akcji”.

Pan Tadeusz

Pan Tadeusz Andrzej Wajda wcale nie ukrywa tego, iż tym, co go bardzo fascynuje jest polska historia. Widać to zresztą znakomicie przede wszystkim po tematyce jego filmów. Wajda przeniósł na ekran kinowy narodową epopeję – czyli „Pana Tadeusza” autorstwa wielkiego wieszcza Adama Mickiewicza. Ekranizacja ta została – jak na polskie warunki – zrobiona z wielkim rozmachem. Stało się tak w roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym dziewiątym i z tego, co pamiętam, to chyba wszystkie szkoły przegoniono wówczas obowiązkowo do kin. Krytyków filmowych jakoś ten film na kolan nie rzuciła, widzom natomiast raczej się on podobał. Tytułowego pana Tadeusza zagrał Michał Żebrowski. W rolę księdza Robaka wcielił się nie kto inny, jak Bogusław Linda. Delikatną Zosię zagrała zaś Alicja Bachleda-Curuś. Oprócz nich na ekranie mogliśmy podziwiać całą plejadę gwiazd polskiego kina, wystarczy tu dla przykładu wymienić takie nazwiska jak choćby Grażyna Szapołowska, Andrzej Seweryn, Marek Kondrat czy też Daniel Olbrychski. „Pierścionek z orłem w koronie” jest filmem, który ja osobiście wspominam nie tak najgorzej, chociaż oczywiście traktuje on o pewnych wydarzeniach, jakie miały miejsce na kartach historii naszego kraju (jak to u Wajdy…). Film ten na ekrany polskich kin wszedł w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym trzecim roku. to bardzo gorzka historia, której tło stanowią ostatnie dni Powstania Warszawskiego. Akcja filmu toczy się bowiem w październiku tysiąc dziewięćset czterdziestego czwartego roku. W obrazie tym mamy okazję oglądać wielu znakomitych aktorów polskich, takich jak między innymi – Rafał Królikowski, Adrianna Biedrzyńska, Cezary Pazura, Mirosław Baka czy też Jerzy Kamas. Film ten zaliczany jest do gatunku dramatu wojennego. Opowiada on historie młodego człowieka Marcina, który po powstaniu wraca do domu, aczkolwiek po drodze zostaje ranny, trafia do szpitala. Dostaje propozycję, aby walczyć teraz nie z niemieckim okupantem, którego dni są policzone, ale z nowym – a mianowicie z radzieckim.

Film pt. 0_1_0

Film pt. 0_1_0 Film pt.: „0_1_0” jest należy do gatunku filmów obyczajowych. jest to produkcja polska z 2008 roku, w reżyserii Piotra Łazarkiewicza i trwa 86 minut. W rolach głównych występują: Maria Peszek, Maria Seweryn, Julia Kijowska, Lena Jaworska, Anna Maria Buczek, Rafał Maćkowiak, Rafał Mohr. Jest wiele różnych opinii na temat tego filmu. Według jednej z nich film pt.: „0_1_0” jest dziełem skoncentrowanym wyłącznie na aspektach emocjonalnych człowieka, który tak nie do końca potrafi poradzić sobie z własnymi emocjami. Tłem akcji filmu pt.: „0_1_0” jest starannie dobrane miasteczko położone nad morzem. I z tego powodu film oprócz wartość jakie chce przedstawić reżyser, pokazuje także wiele przepięknych widoków. Powiązanie takich widoków z ludzkim wnętrzem potęguje wymowę emocjonalną filmu. Głównymi bohaterami filmu pt.: „0_1_0” jest siedem kobiet i siedmiu mężczyzn, tworzących razem siedem par. Wszystkie te związki nie znają się wzajemnie, nie mają o sobie żadnego pojęcia, właściwie łączy je tylko jedno wydarzenie, byli wszyscy byli świadkami wypadku, który wywarł na każdej z nich silny odcisk. Film pt.: „Grafficiarze Wholetrain” to dramat produkcji Polsko Niemieckiej z 2006 roku, trwający 82 minuty i wyreżyserowany przez Floriana Gaaga. Film pt.: „Grafficiarze Wholetrain” prezentuje subkulturę graficiarzy. Ponadto jego treść dotyczy trudów dorastania w wielkich aglomeracjach miejskich. Ciekawostką filmu jest to, że zdjęcia były robione tylko w Warszawie, ponieważ tylko Warszawa wydała zgodę na robienie grafiti na pociągach i budynkach miejskich. Fabuła przedstawia czterech młodych przyjaciół zajmujących się tworzeniem grafiti na różnych obiektach miejskich. Każdy z nich zdaję sobie sprawę z tego że jest to działalność nielegalna i zagrożona pozbawieniem wolności. W to co robią wkładają własne serca. Pewnego dnia jeden z nich zostaje złapany i wsadzony do więzienia. W tym czasie pojawia się na ich terenie konkurencyjna grupa graficiarzy, których twórczość można bardzo wysoko ocenić. Siedzący jeszcze w więzieniu pragnie z tym skończyć, ale gdy się dowiaduje o konkurencji, za namową swoich dawnych przyjaciół postanawia wraz z nimi podjąć rzuconą im rękawicę.

Kwiat mojego sekretu

Kwiat mojego sekretu „Kobiety na skraju załamania nerwowego” to kolejna znakomitość, której nie wolno pominąć, jeżeli się mówi o Almodovarze i jego dziełach. Jest to już dość stary film, bo z tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego ósmego roku, aczkolwiek jest to produkcja, którą należy zaliczyć do naprawdę udanych (niestety nie o wszystkich starych filmach Almodovara można z ten właśnie sposób powiedzieć). „Kobiety na skraju załamania nerwowego” to film, w którym – jak sam tytuł zresztą nieomylnie wskazuje – głównymi bohaterkami są kobiety i to one grają tu pierwsze skrzypce. Główną bohaterką jest Pepa, która za wszelką cenę nie chce ulec depresji, jakiej nabawiła się po tym, jak porzucił ją jej małżonek. Przeżyli ze sobą bardzo wiele długich lat i dla kobiety jest to szokiem z prawdziwego zdarzenia, nie spodziewała się czegoś takiego. Niestety, Pepa najwyraźniej ma pecha, bo tak się jakoś niefortunnie składa, że nic nie wychodzi jej tak, jak by sobie tego życzyła, nawet próba samobójcza kończy się zadziwiająco. „Kwiat mojego sekretu” Pedro Almodovar nakręcił w tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym piątym roku. niektórym miłośnikom jego twórczości obraz ten się wcale nie podoba, ja jednak pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią – uważam, że ten film jest znakomity. Na pierwszy rzut oka jest to melodramat. Ale wprawne oko widza dostrzeże tu bez najmniejszego problemu coś znacznie więcej. W tym filmie wszystko pokazane jest w krzywym zwierciadle – nawet określone sceny, które same w sobie powinny być czymś tragicznym i nieprzyjemnym, wywołują na twarzy widza uśmiech. „Kwiat mojego sekretu” jest dla mnie prawdziwą perełką, jeżeli chodzi o tak zwany humor sytuacyjny – a za takim humorem ja po prostu przepadam. Główną bohaterką jest Leo, z zawodu pisarka, która przeżywa różne rozterki – zarówno na polu zawodowym, jak też i prywatnym. Cale jej życie to generalnie jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem, zaś pewne sytuacje rodzą następne, z czego w sumie naprawdę wychodzi masa nieporozumień wszelakiej maści.