Wpisy oznaczone tagiem wartość

Recenzje

Recenzje To przede wszystkim skrócona wersja całego scenariusza i całej fabuły takich oto cudów. Recenzja filmu to swego rodzaju nieco jego streszczenie, w każdym razie to typowa recenzja o jakiej można uczyć się, np. na lekcjach języka polskiego. Przede wszystkim pisząc takie recenzje ważne jest to, by napisać jak najwięcej informacji na temat filmu, by klient, który chce go oglądać przyszedł na dany seans w zamyśleniu – co też takiego ciekawego będzie w tym filmie, albo też, co ciekawego będzie w drugiej części filmu – zakładając, że pierwszą część danego filmu oglądaliśmy. Warto tutaj spojrzeć przede wszystkim na nie tylko samo recenzowanie, bo i Ono tutaj najbardziej tak się nie liczy. Oczywiście – to nie jest takie wszystko hop-siup, ale z czasem, nasze teksty (jeśli o ile będziemy je pisać) przybiorą na wartości tak, że wiele firm będzie się o złotego recenzenta filmu zabijać. Tak więc to wygląda jeśli chodzi o recenzowanie filmów. Dziękuję za przeczytanie artykułu, pozdrowienia i miłego dnia. Film Indiana Jones to kolejne dzieło Stevena Spielberga, w którym nie zabrakło starych jak również nowych aktorów. Bez nich najprawdopodobniej ta część „super filmu”, który był już kręcony czas temu, na pewno by się nie udała. Indiana Jones wprowadza również starsze towarzystwo w czas, w którym jeszcze byli dziećmi, przypomina, że nie było to tak dawno temu i da się o tym pamiętać. Akcja filmu oczywiście jest przeniesiona do roku 1957, tam, gdzie rzeczywiście powinna dziać się akcja. Jak na 2008 rok, bo w tym roku kręcono ów film, mogę powiedzieć – że jest bardzo zaawansowany pod względem scenariusza, nowych technologii, obrazu, aktorów i nie tylko. Dodam od siebie, że te nowsze pokolenia aktorów jakoś lepiej radzą sobie w różnych filmach. Harrison Ford – jak zwykle, grając rolę Indiana Jonesa wywiązał się jak najlepiej mógł z powierzonego mu zadania. Szczerze, to nie wyobrażam sobie filmu bez niego. Ta recenzja, którą napisałem nie opisuje tylko filmu, ale także aktorów i ogólne informacje – taka też jest dobra.

Aktorki

Aktorki Olga przyszła na świat czternastego listopada w siedemdziesiątym dziewiątym roku. Początkowo prowadziła karierę modelki, gdzie odniosła dość znaczące sukcesy, które zaowocowały jej aktualnym zajęciem, a konkretnie – aktorstwem. Pochodzi z Ukrainy, a jej prawdziwe, pełne imię to Olha Konstiantyniwan Kurylenko. Karierę modelki wspomina jako bardzo rozwijający, ale ciężki okres swojego życia, dlatego postanowiła próbować swoich sił właśnie w filmach. Po raz pierwszy na plan filmowy trafiła w 2005 roku. Udawało jej się tylko dostawać na plan w produkcjach francuskich. Grała role drugoplanowe, ale w 2006 roku wyszedł niezwykle kontrowersyjny thriller pod tytułem „Le Serpent”. Właśnie ten film otworzył jej wiecznie zamknięte wrota do Hollywood. Już rok później udało jej się trafić do produkcję, dzięki której miała zasłynąć na całym świecie już nie jako modelka, ale pełnowartościowa aktorka. Był to film „Hitman” z Timothym Olyphant’em, a ona zagrała u jego boku jako jedna z najważniejszych postaci w tym filmie. I się zaczęło. Zaraz po „Hitmanie” wzięła udział w bardziej niszowym filmie „Tyranny”, po czym nominowano ją do filmu „Max Payne”. Potem dostała propozycję zagrania Camille, nową dziewczynę wiecznie twardego Jamesa Bonda. Wszystko przed nią. Ta skromna, nielubiąca wokół siebie rozgłosu amerykańska aktorka młodego pokolenia urodziła się w Pomonie w 1981 roku, w kwietniu. Jej ojcem był Meksykanin, który też od urodzenia mieszkał w USA, jego ojciec był emigrantem. Sama Jessica podczas swojego dzieciństwa bardzo często chorowała, kilka razy przeszła zapalenie płuc oraz niedodmę. Co więcej, wycinano jej wyrostek robaczkowy oraz torbiele na migdałach. Te często choroby były przyczyną małej ilości przyjaciół, jakie miała Alba, ponieważ rodzice w trosce o jej kruche zdrowie bardzo często izolowali ją. Szpital był jej domem przez bardzo długi czas. Gdy miała pięć lat, po raz pierwszy zainteresowała ją rola aktorki, skutkiem czego już w wieku dwunastu lat wystąpiła w szkolnym, małym przedstawieniu. Rok później Alba posiadała już własnego agenta, który dobierał jej role. Jej debiutem było wystąpienie w mało znanym filmie „Obóz marzeń”. Później miała praktyki u pewnego szefa dość znanego w Nowym Jorku teatru, który uczył ją wszystkiego od podstaw, łącznie z metodologią przetrwania w skomplikowanym i groźnym świecie show-biznesu, gdzie pozostają tylko ci, którzy naprawdę mają mocne nerwy. Grała epizodyczne role w serialach, a głośną sławę zyskała dzięki roli „Anioła Ciemności”.